Maroc à Cheval

 

Wyprawy konne (i nie tylko) po Maroku

  1. pl
  2. en
Klapki......

Nie pomyślałabym nigdy, że moja pierwsza relacja o życiu w Maroku będzie o...butach.  Ale to właśnie mi najpierw przychodzi do głowy.

Taki symbol zmiany nastawienia do życia. Choć już wcześniej starałam się nie gromadzić rzeczy, to jednak ubrania i buty przyciągały moją uwagę w witrynach sklepowych. I żwawo wyciągałam banknoty by zdobyć kolejną parę.

Więc przyjeżdżając do Maroka na dłużej przytaszczyłam tu kilka par, opłakując pozostałe, które nie zmieściły się do walizki....

Co więcej nie mogłam się nadziwić na początku jak można jeździć konno w klapkach.

I już się przekonałam, że można!!!

I od dwóch tygodni to klapki są nieodłącznym elementem  mojego imige'u. 

Są idealne pod prysznic rano, nigdy nie jest na nie za zimno, nie trzeba ich czyścić, okazuje się, że nadają się do stajni (trochę trzeba uważać, w co się wchodzi), można w nich jeździć konno (niezłe ćwiczenie - polecam), po plaży nie wsypuje się do nich piasek, a jak się wsypie to się od razu wysypie, można w nich prowadzić...no cudo!!

Nie obowiązuje mnie dress code (jako że zasiadam przed komputerem w domu lub knajpie) - którego nota bene i tak mało przestrzegałam..

Ten kto wymyślił klapki to naprawdę wielki człowiek.

 

Co więcej, nawet zaczęło mi się wydawać, że pasują do wszystkiego. I są mega ekonomiczne - nie kosztują fortuny, a starczają na dłuuugi czas.

 

Choć nie namawiam Was na jeżenie na rajdzie w klapkach, to bardzo polecam jako but wszechstronny po zejściu z konia.

 

 

 

 

 

 

 

28 czerwca 2018

Magda 

+48 502 548 819

+212 654 318 911

Brahim 

+212 643 497 519

 

magda@marocacheval.com

 

Essaouira - Sidi Kauki - Maroko