Maroc à Cheval

 

Horseriding (and much more) in Morocco

  1. pl
  2. en

Jesteśmy lokalną stajnią, mieszczącą się nad Atlantykiem, 26 km od Essaouiry, w wiosce Sidi Kauki. Na zimowe miesiące przenosimy się na samo południe Maroka - do Zagory, by na parę chwil zamienić Ocean na pustynię.

Najchętniej organizujemy długodystansowe rajdy, dzięki którym możemy pokazać Wam najlepsze widoki, najciekawsze miejsca i będziemy mogli przejechać razem kawał drogi.

Ale wiemy, że nie każdy jest gotowy na 6 dni w siodle z dala od cywilizacji, więc robimy również krótkie wyprawy, a dla tych, co wpadną do nas przejazdem i kilkugodzinne wycieczki na końskim grzbiecie.

 

 

My, czyli:

 

 

 

BRAHIM

 

Urodził się na pustyni, w rodzinie Nomadów. Całe życie spędził z końmi. Zajmuje się dobieraniem nowych koni, uczeniem ich i przygotowaniem do rajdów.

Jest doświadczonym przewodnikiem, dzięki czemu skutecznie dba o Wasze bezpieczeństwo i wie, co sprawia Wam największą radość.

 

Świetnie zna trasy, często więc je zmienia dla urozmaicenia, dlatego żaden rajd nie jest taki sam (jednocześnie utrudniając mi ich rzetelny opis ;)

 

Jest współzałożycielem stajni i współwłaścicielem wszystkich rumaków. Jak również głównym organizatorem całej wyprawy.

 

MAGDA

 

Polka, która postanowiła porzucić wygodne życie w Europie dla marokańskich rumaków. Regularnie w Maroku od 4 lat. Zajmuje się znajdowaniem baz noclegowych, rajdowym menu i przekonywaniem Was, że warto do nas przyjechać.

 

Jeśli nie znacie języka posłuży jako tłumacz i będzie pilnować by podczas rajdu było Wam dobrze i wygodnie.

PRINCE

 

Jeden z naszych pierwszych koni. Bardzo zrównoważony.  Czyta w myślach, co akurat jeździec chce zrobić. Nic go nie wyprowadza z równowagi, pewny siebie. Nigdy niepotrzebnie się nie spieszy, ale pod odpowiednim jeźdźcem potrafi zamienić się w prawdziwego ogiera. Zawsze jednak sprawdza na początku, kto będzie rządził w tej relacji i jeśli on, to bezpiecznie przewiezie Was przez rajd, ale jego tempem i na jego warunkach.  Rządzi w stadzie i jest bardzo poważany przez resztę.

MABROUK

 

Uwielbia galopy. Ale zachowuje stoicki spokój przed i nie ma żadnych problemów z zatrzymaniem się. Dobrze zbudowany, silny, ale bezproblemowy w prowadzeniu. Zdarza mu się podkłusowywać, jeśli mu się pozwoli, bo w przeciwieństwie do galopu, w stępie idzie wolno. Nie jest fanem wody. Nad strumykami okazuje się, że potrafi nieźle skakać i raczej woli trzymać się od zbliżających fal dalej niż bliżej. Mimo to dzielnie daje się wprowadzać do wody.

SAHARA

 

Dynamiczny koń, trochę z ADHD, rzadko umie stać spokojnie, ale to wynika tylko z jego temperamentu. Jest dobrze ułożony i bardzo stabilny w galopie. Lubi być na czele, nigdy nie zostaje w tyle i nie lubi, jak się go wyprzedza. Dynamiczny również w stępie, popycha inne konie, gdy idą przed nim za wolno.  Nie trzeba go zachęcać do pracy, ale też zawsze powie na co nie ma ochoty, choć to nie znaczy, że tego nie zrobi. A Sahara zazwyczaj nie ma ochoty na stanie, zawracanie i w ogóle stratę czasu, gdy jego zdaniem trzeba iść żwawo do przodu. 

FARAS

 

Jest berberem raczej bez domieszki krwi arabskiej. Oaza spokoju, daje się prowadzić nawet naszemu psu. Jest całkowicie samoobsługowy. Galopują na nim osoby, które nieczęsto wsiadają na konia. Jest bardzo ambitny, ale daleko mu do szybkości koni z czołówki. Świetny koń dla osób, które potrzebują konia przewodnika na rajdzie.

CALIN

 

Calin, czyli Pieszczoch. Imię mówi samo za siebie. Poza tym jest mięciutki, wygodny jak fotel, grzeczny i cały do kochania. Niczego się nie boi, chętnie galopuje, tylko w stępie trzeba go mocniej motywować. Jest wyjątkowo grzeczny i spokojny, ale też ambitny w galopach. Bardzo spolegliwy do innych koni, nigdy nikogo nie kopnie, nie zdenerwuje się, co najwyżej delikatnie podgryzie osła w ucho. 

MOHAMED

 

Nasz drugi przewodnik. Podczas galopów zostaje z tyłu, żeby pozbierać wszystko, co zgubiliście w pędzie. Ewentualnie zostaje z tymi, których nie kręci prędkość i wolą spokojny, stabilny galop.  Dobrze się sprawdza również jako prowadzący i czasami to on Was poprowadzi przez bezdroża. Kąpie się z Wami z końmi, pomaga we wszystkim i czuwa nad wszystkimi czworonożnymi członkami stada.  

 

 

SALAMAT

 

Na górskich ścieżkach może wydawać się powolny i leniwy, ale Salamat ma w sobie duszę wyścigowca. Mimo że nie jest duży, to niewielu mu da radę. Pod pewnym jeźdźcem, który nie boi się szybkości pomknie jak strzała. Pod bardziej spokojnym stabilnie pogalopuje z towarzyszami. Jest bardzo sterowny i grzeczny, rozumie, że czasem trzeba pogalopować w linii za towarzyszami i pokłusować w szeregu. 

ARGAN

 

O pięknej sylwetce, trochę przypominający folbluta, jeden z najszybszych naszych koni. W stajni anioł, spokojny, patrzący na świat ze stoickim spokojem, na plaży zamienia się w torpedę. Nie rozumie zupełnie potrzeby takiego chodu jak kłus, skoro galop jest dużo fajniejszy. Ma ogromną ambicję, by zawsze być pierwszy. Potrzebuje opanowanego jeźdźca ze spokojną ręką, by nieco pohamować jego temperament.

IFTAN

 

Nasz najczystszy arab. Bardzo szybki, bardzo wygodny, ale nieco zaczepny wobec innych koni. Trzeba być dość uważnym, żeby Iftan zaraz któremuś nie pokazał jego miejsca w szeregu.  I chociaż Iftan jest bardzo grzeczny wobec jeźdźców, rzadko go oddajemy komuś  pod siodło. 

 HATCHI

 

Nasz dzielny pies rajdowy. Mimo krótkich łapek chodzi na wszystkie wyprawy i przebiega więcej niż konie, ganiając razem z Hansem.  Poza tym ciężko pracuje pilnując koni, szczeka na nie, gdy zachowują się źle, galopuje po plażach i wpycha się do namiotów i łóżek. Trochę rozpieszczony przez rajdowiczów, więc wie co to jest spanie na rękach i w śpiworze. 

HANS

 

W typie owczarka belgijskiego, również biega na wszystkie wyprawy, uwielbia się bawić na plaży i taplać w wodzie. Jest wielkim pieszczochem i bardzo cierpi, że nikt go nie chce brać na ręce jak Hatchiego. Jest bardziej nieśmiały, trzyma się z boku, ale bardzo docenia pieszczoty. Główny obrońca i dowódca naszego psiego stada.

TISCHKA

 

Znaleziona pod mostem jako mała, biała płacząca kulka. I niestety ma duszę kanapowca, a nie psa rajdowego.  Po długim okresie, gdy przekładała zabawę, pieszczochy i jedzenie nad latanie z czterokopytnymi po plaży, zaczęła już chodzić na rajdy. Nadal uważa, że to bardzo wyczerpujące zajęcie, ale dzielnie biegnie za końmi. Za swoje najważniejsze zadanie uważa pilnowanie stada przed wszystkimi obcymi, więc nikt się bezpiecznie nie może do nas zbliżyć ;). Poza tym najukochańsza przyjaciółka osła.

ITRI

 

Itri jest kochanym dzieciakiem i trzeba z nim postępować właśnie  jak z wrażliwym dzieckiem. Nie lubi wędzidła i bardzo docenia, jeśli jest się z nim delikatnym. Współpracuje wtedy grzecznie, galopuje dzielnie i robi wszystko, czego się od niego chce. Ale za mocna ręka powoduje, że współpraca może okazać się trudna. Itri nie przepada za zapachem wielbłądów, chyba mu śmierdzą, więc mijanie tych olbrzymów nie jest jego mocną stroną.

MOGADOR/EVEREST

 

Nasza czarna piękność. Jest łagodny, wygodny i bardzo bezpieczny. Koń bezproblemowy, ale ma ograniczenia w rozwinięciu prędkości. Galopuje bardzo żwawo i chętnie, ale nie dogoni najszybszych. Bardzo spokojnie i relaksacyjnie można pojechać rajd na jego grzbiecie.

TAMARIS

 

Koń przewodnika - ma piękny ruch i jest bardzo szybki, ale to wymagający ogier. Szczególnie gdy jest wypoczęty i pełen energii wymaga doświadczonego jeźdźca. Nie bardzo akceptuje inna pozycję niż pierwsza i nie godzi się, by inne konie pogalopowały bez niego. Potrafi pięknie stawać dęba na zawołanie...Głównie chodzi pod przewodnikiem, dzięki czemu ten również się nie nudzi :)

MAZAGON

 

Przyjechał do nas zupełnie przypadkiem...potrzebowaliśmy konia, a ktoś chciał sprzedać...wysłał zdjęcie i Mazagon trafił do nas. Wychudzony i kulejący. Z przerażeniem patrzyliśmy jak nie odrywa się od jedzenia i jak bardzo nie ma kondycji. 

Mazagon teraz zawsze jest w czołówce galopujących, niemal bezobsługowy, okazał się fantastycznym rumakiem, zrównoważonym, szybkim i bardzo grzecznym wobec jeźdźców i innych koni. 

CANNABIS

 

Czyli nasz osioł...stał sobie przywiązany za nogę..i pod wpływem chwili kupiliśmy go od Nomadów. Błyskawicznie przyjął stado za swoje, wszystkich naśladuje - i konie, i psy, więc jest trochę mało ośli...Uwielbia migdały i daktyle, jest trochę rozpieszczony (z każdym rajdem coraz bardziej), przecudnie bryka i bawi się z psami. Mimo tego że jest jeszcze oślim dzieckiem, chodzi na rajdy, galopuje, ustawia się w szeregu i wszystko robi zgodnie z zasadami sztuki rajdowej ;)

Magda 

+48 502 548 819

+212 654 318 911

Brahim 

+212 643 497 519

 

magda@marocacheval.com

 

Essaouira - Sidi Kauki - Maroko